Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~progressive





lubię Cię, chyba

ps. naprodukowałeś tego!


zatęskniłam, cieszę się że zatęskniłam. jesteście jeszcze!


dawno Cię tu nie było, chyba.


i masz spiczaste uszy


dlaczego też nie


zwykle nie komentuję, bo myślę, że niektóre rzeczy są wspaniałe nawet bez mojego komentarza. ale czytam, i czekam na kolejne. bo i mnie marzy się coś takiego


Przyłączam się do kampanii "stop zbędnej ingerencji państwa w życie obywateli". [2]


jejku.


być może moja uwaga będzie nie na miejscu, ale widzę nieścisłość - jak można zaszywać coś w czym nie ma dziur? chociaż po romantyzmie wszystko jest możliwe całokształt podoba mi się, chociaż nie ma tu nic niezwykłego. przyjemne, choć smutne.


jest o mnie w tej chwili. i może nie jest dobry, ale nie umiem teraz go oceniać obiektywnie.


no nie wiem, czy tak ma być. rozumiem, że poezja może być rodzajem kontestacji, jednakże z założenia powinna być czymś pięknym. a to raczej nie jest ani kontestacją, ani czymś pięknym. takie coś.


o, tutaj nie mam żadnego ale. bardzo mi się podoba
i nawet nie wiesz, jak wielką różnicę widać pomiędzy na przykład tym utworem, a dwoma pierwszymi tutaj. nie patrzyłam ile czasu między ich wstawianiem było, ale wydaje się, jakby bardzo dużo wody upłynęło między jednym a drugim


jejku, pierwsza część skojarzyła mi się z biblijnym stworzeniem człowieka z gliny, tutaj jest stworzenie człowieka z człowieka. i dziwne, ale to wrażenie trzymało mnie się przez cały wiersz, miałam wrażenie, że odbiorcą ma być Bóg, ale w postaci kobiety, sama nie wiem czemu. bo niby dlaczego Bóg nie mógłby być kobietą? chyba trochę pogmatwałam, nie ważne.

no i - znowu ta cholerna przerzutnia.


ten rym w pierwszej strofie można by usunąć, ponieważ reszta nie jest rymowana i dziwnie to wygląda. i znowu temat mi się podoba, a wykonanie takie byle jakie. przyłożyłbyś się trochę! :D


w drugiej strofie znowu niepotrzebna przerzutnia. podoba mi się pomysł, wykonanie mogłoby być lepsze. i to "rozpierdol" nie pasuje do reszty, chyba nawet razi.


bardzo ciężko się czyta, myśli jakby urywane i nie doprowadzane do końca bardzo przeszkadzają. w trzeciej strofie te dziwne przerzutnie trochę nie z gruchy ni z pietruchy, nie mają jakiejś większej funkcji poza rozpraszaniem uwagi. a ostatnia strofa już zupełnie nie dla mnie. i to "ci" takie z nikąd. słaby.


takie dekadenckie. pierwsza zwrotka jakby z innego wiersza, inna od reszty.


wracam do tego i wracam.

obydwa czajniki w Twojej galerii kojarzą mi się z Yerką.
nawiązanie?


bezdomne myśli, zapach domu, dom wariatów?

"dom to nie miejsce, lecz stan", też to czuję.


czyżby przemyślenia egzystencjalne? :P


przed chwila wysłałam resztę mojej przeszłości. i akurat teraz o tym przeczytałam.


jejku, myślałam, że tutaj już nie ma co liczyć na jakikolwiek znak, że żyjesz

wiesz, że mnie się nie będzie podobać.
a jeśli chodzi formę, to nie wiem jak coś można schować coś "na słuchawkach" - jeśli już, to chyba raczej "w słuchawkach"...
i też nie bardzo rozumiem co do tego utworu mają "formy klasyczne", ale to może mój brak wiedzy i zacofanie


środkowa strofa mi trochę nie pasuje, a ostatnia jest trochę pomieszana. ale ładnie, o trwaniu.



1 2 3 4 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt